Odejście

srebrne krople na cienkiej nici lata
miękki ślad po zimnym szalu poranka
muzyka wirtuoza światło-cienia
wiatr gra na cienkich promieniach

motyle lgną do słońca plam spragnione
wiruje złoty deszcz ziemi uśpionej
echem brzmiący koncert świerszczy ostatni
wypłoszony krzykiem żurawi

ciepło pozostało tylko w pamięci
barwy wycofały się we wspomnienia
odeszły nieubłaganie

ty przeciwnie – odchodzisz dobrowolnie
puszcza nitkę nierealnych już wspomnień
serce zesztywniałe chłodem

Dodaj komentarz